Centralne Obchody Rocznicy Wybuchu Powstania Styczniowego 1863r. 
Marsz Szlakiem Powstańców Styczniowych 1863r 
Suchedniów - Bodzentyn

132 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO   - 1995 ROK 

   Uroczystości obchodów 132 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego rozpoczęły się 22 stycznia o godz. 7 Mszą św. w suchedniowskim kościele. Uczestniczyło w niej około tysiąc osób.
      Następnie pod "krzyżem powstańczym" przy ul. Bodzentyńskiej zebrali się uczestnicy I Marszu Niepodległościowego Szlakiem Powstańców 1863r. "Równość - Wolność - Niepodległość". Spod tego samego wysokiego drewnianego krzyża przed 132 laty wyruszyło do Bodzentyna czterystu suchedniowskich urzędników i górników. Dowodził nimi wtedy dozorca kuźnic Ignacy Dawidowicz, a oficerami byli bracia Wędrychowscy. 
      W tym roku marsz współorganizowały trzy organizacje: "Strzelec" OSW, Towarzystwo Edukacji i Kultury "Siejba" oraz Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków 4 Pułku "Czwartak".
     Pod krzyżem odczytano rozkaz Komendy Głownej "Strzelca", w którym mowa była o awansowaniu na stponie inspektorskie (czyli oficerskie) trójki kielczan: Stanisława Orlińskiego, Antoniego Nowaka i Zofii Wieczorek-Nowak oraz sześciorga suchedniowian: Wacława Bielińskiego, Józefy Krążek, Wacława Materka, Witolda Skrobota, Waldemara Wosia i Marianna Żołądka.
    Wymarsz poprzedzony został złożeniem przysięgi strzeleckiej na sztandar Armii Krajowej przez 32 młodych "Strzelców" z Suchedniowa i Skarżyska. Komendantem marszu był mł.insp. Tadeusz Woś, kwatermistrzem chor. Zbigniew Marzec, dowódcami kompanii mł.insp. Antoni Nowak i chor. Józef Horbal, a d-cą żandarmerii st.sierż. Arkadiusz Odelski.
       Wszyscy funkcyjni otrzymali ufundowane przez seniorów miasta, a wręczone przez mjr. AK Witolda Skrobota "Wiernego" oficerskie kotyliony powstańcze. Major "Wierny" opowiedział również o losach Powstania Styczniowego w Górach Świętokrzyskich, a Burmistrz Maria Zuba w imieniu władz miasta życzyła młodzieży udanego marszu.
    Marsz pobłogosławił ks. kapelan Stanisław Nowak, po modlitwie "Strzelcy" udali się do Bodzentyna. W Michniowie maszerujący złożyli kwiaty na mogile pomordowanych przez hitlerowców mieszkańców wsi. 
      Niemal w samo południe uczestników marszu powitali w Bodzentynie mieszkańcy tego miasteczka i Burmistrz Marek Krak. Wszyscy wspólnie udali się pod Organistówkę, gdzie wmurowana jest tablica, upamiętniająca pobyt Józefa Piłsudskiego w Bodzentynie jesienią 1914 roku.
     Na zakończenie młodzież z Bodzentyna zaprosiła suchedniowian do sal katechetycznych, gdzie przy herbacie rozmawiano o możliwościach wspólnego organizowania różnych imprez, w tym również przyszłorocznego Marszu. 
   


133 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO   1996 ROK

      W niedzielę 21 stycznia na trasie z Suchedniowa do Bodzentyna odbył się II Marsz Niepodległościowy Szlakiem Powstańców 1863r.
       Celem Marszu jest kultywowanie pamięci czynu niepodległościowego społeczeństw Suchedniowa i Bodzentyna, które 133 lata temu bardzo aktywnie uczestniczyły w powstaniu styczniowym. Osada Suchedniów liczyła wówczas dwa tysiące mieszkańców, wystawiła oddział złożony z blisko czterystu mężczyzn.
     W ubiegłym roku w Marszu Niepodległościowym uczestniczyło 75 osób z Kielc, Skarżyska, Suchedniowa, Bodzentyna i Zagnańska. W tym roku całą trasę przeszły 53 osoby, kilkanaście z nich przybyło z Krakowa, Zamościa, Sanoka, Ostrowca Św., Bełchatowa i Lublina. 
     Marsz organizował "Strzelec" OSW do spółki ze Stowarzyszeniem Żołnierzy i Sympatyków 4 Pułku "Czwartak" oraz urzędami miasta Bodzentyn i Suchedniów.
   Komendantem Marusz był st.sierż. Jerzy Tuśnio ze Skarżyska, inspektorem ds. historycznych insp. Antoni Nowak z Kielc, kwatermistrzem st.insp. Tadeusz Woś, a za obsługę i zabezpieczenie imprezy odpowiedzialny był st.chor. Zbigniew Marzec.
     II Marsz Niepodległościowy Szlakiem Powstańców rozpoczął się w niedzielę 21 stycznia 1996roku  Mszą świętą w suchedniowskim kościele. Po Mszy ks. kapelanowi Stanisławowi Nowakowi nadano stpień st. chorążego. 
      Następnie kilkadziesiąt osób przemaszerowało pod krzyż powstańczy przy ul. Bodzentyńskiej, skąd 133 lata temu suchedniowski oddział rozpoczął wymarsz, zakończony atakiem na rosyjską załogę Bodzentyna. 
    Pod krzyżem zebrał się spory tłumek, wśród zgromadzonych były poczty sztandarowe "Solidarności" z ZWK "Marywil" oraz Fabryki Urządzeń Transoprtowych, a także OSP Bodzentyn i suchedniowskiego ZKiBWP. Strzelcy-seniorzy z Kielc i przedstawiciele suchedniowskiego samorządu złożyli kwiaty, zapalili znicze, upamiętniające to jedyne w swoim rodzaju miejsce pamięci narodowej. To nie jest krzyż, pamiętny tym, że ktoś pod nim zginął - to jest krzyż pamiętny tym, że pod nim zbierali się ci, którzy pragnęli prowadzić Ojczyznę do wolności.
      Śpiewając "Pierwszą Brygadę" uczestnicy marszu ruszyli po 10-tej do Bodzentyna. Szli szybko, bo szosa była czysta, praktycznie pozbawiona śniegu i lodu - a do szybkiego marszu zachęcało siarczyste zimno, nawet w południe było co najmniej 10 stopni mrozu. Najmłodsi uczestnicy Marszu są uczniami szkół podstawowych, najstarszymi byli żwawo dżwigający na karku dziewiąty krzyżyk członkowie "Orląt" SZŻ AK z Kielc. 
     Około godziny 11-tej maszerujący złożyli kwiaty na mogile zbiorowej w Michniowie. W południe dotarli do Wzdołu, gdzie chwilę odpoczęli przy herbacie, przygotowanej przez Koło ZRI "Solidarność" i dyrekcję szkoły. W tamtejszej szkole Henryk Pawelec (ps. "Andrzej", niegdyś zastępca "Barabasza") złożył wiązankę kwiatów przed tablicą upamiętniającą "Wybranieckich", gdzie dziś honorową wartę trzymają harcerze ze Wzdołu.
      Pokrzepieni gorącą herbatą "Strzelcy" szparko ruszyli w dalszą drogę. Przed drugą, nieco wcześniej niż przewidywał harmonogram marszu, dotarli do stacji benzynowej w Bodzentynie. Tam spotkali się z oczekującą ich kilkunastoosobową grupą uczniów SP ze Śniadki, którą opiekował się nauczycieli Ryszard Sikora. Wkrótce później dołączyła również blisko stuosobowa grupa uczniów szkoły z Bodzentyna, którą prowadził nauczyciel historii Dariusz Świetlik, znany suchedniowianom jako trener, który w zeszłym roku wprowadził "Orlicz" do IV ligi.
    Duży teraz pochód, na czele którego dumnie kroczyli najmłodsi uczestnicy Marszu, wkroczył na Bodzentyński rynek. Marsz zakończył się nieco dalej, przed "organistówką", gdzie w październiku 1914 roku przez dwa dniu kwaterował Komendant I Brygady Legionów Józef Piłsudski. 
      Tam uczestników Marszu powitała dwójka burmistrzów: Bodzentyna - Marek Krak i Suchedniowa - Maria Zuba oraz reprezentujący Komendanta Garnizonu Kielce ppłk. Stanisław Kozioł. Wszyscy oni opowiadali o znaczeniu Marszu dla świadomości narodowej mieszkańców świętokrzyskiej ziemi, mówiono również o zamierzeniach... Burmistrz Marek Krak wyraził nadzieję, że za rok uczestnicy III Marszu będą składać kwiaty ku czci Powstańców Styczniowych nie na cmentarzu, ale pod nowym pomniczkiem Powstańców. Natomiast ppuł. S.Kozioł ponowił zeszłoroczną obietnicę, że uczestnicy Marszu otrzymają pamiątkowe odznaki Marszu, których to na razie "z przyczyn technicznych" jeszcze nie wykonano. 
     Ponad dwadzieścia osób z Suchedniowa, Kielc i Skarżyska złożyło przysięgę strzelecką. A potem wszyscy uczestnicy Marszu otrzymali po talerzu gorącej grochówki z kotła. Po przejściu około 20 kilometrów w siarczystym mrozie smakowała lepiej, niż najbardziej wykwintny posiłek w innych warunkach.
     Marsz zakończył się przy "organistówce" związanej z pobytem w Bodzentynie Józefa Piłsudskiego. Stoi ona przy placyku, gdzie znajdują się również symbole czasów dawniejszych: ruiny szesnastowiecznego kościoła  i zabytkowa zagroda z początków dziewiętnastego wieku, w której zapewne mieszkali również powstańcy z 1863 roku.

Mariusz Pasek


134 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 1997 ROK

     W niedzielę 26 stycznia na trasie z Suchedniowa do Bodzentyna odbył się III Marsz Niepodległościowy Szlakiem Powstańców z 1863 roku. 
    W tym roku całą trasę pokonało 112 osób w bardzo różnym wieku - najmłodszym był dziesięcioletni suchedniowanin Krzysztof Sitarski, a najstarszym ponad siedemdziesięcioletni pan Bilski ze Skarżyska. Wspólnie maszerowali mieszkańcy Suchedniowa, Ostrowca, Skarżyska, Łodzi, Małogoszcza, Bodzentyna i Lipska.
   Komendantem Marszu był st.insp. Tadeusz Woś, d-cą kompanii marszowej - chor. Arkadiusz Odelski, kwatermistrzem - st.chor. Zbigniew Marzec, za sprawy organizacyjne odpowiadała insp. Zofia Wieczorek - Nowak, a informację historyczną prowadził prof. dr Lucjan Muszyński z Łodzi. 
     Organizatorami Marszu są urzędy miast Bodzentyna i Suchedniowa, "Strzelec" OSW, Stowarzyszenie Sympatyków 4 Pułku oraz Światowy Związek Żołnierzy AK.
    Początek Marszowi dała o 7 rano Msza św. w suchedniowskim kościele. Następnie uczestnicy Marszu - wraz z reprezentantami samorządów Suchedniowa i Bodzentyna oraz pocztami sztandarowymi szkół podstawowych Nr 1 i Nr 3, ŚZŻ AK, ZKRBiBWP, LOK i "Solidarność" w ZWK "Marywil" - udali się do krzyża, spod którego 134 lata temu czterystuosobowy oddział suchedniowian ruszył do boju ze stacjonującą w Bodzentynie rosyjską załogą. Pod krzyżem kwiaty złożyli przedstawiciele samorządów Suchedniowa i Bodzentyna. 
     Następnie uczestnicy Marszu udali się do Michniowa. Tam złożono wiązanki kwiatów na mogile pomordowanych mieszkańców wsi przez hitlerowców.
  Podczas postoju w Michniowie posilono się poczęstunkiem przygotowanym w szkole. Również wielu gospodarzy zaprosiło przybyszy do swoich domów na "coś ciepłego".
    W czasie postoju we Wzdole spośród uczestników i organizatorów powołano Kapitułę Marszu oraz Towarzystwo Pamięci Powstania 1863r. "Równość - Wolność - Niepodległość".
   Kilka minut po pierwszej duże zainteresowanie spacerujących po bodzentyńskim rynku wywołała grupka "Orląt AK", maszerujących z atrapami partyzanckich karabinów, wypożyczonymi z kieleckiego muzeum.
    Marsz zakończył się niedaleko rynku, przed "organistówkę", w której w październiku 1914r. kwaterował Józef Piłsudski. Tam wszystkich powitał Józef Szczepańczyk (przewodniczący Rady Miejskiej w Bodzentynie i zarazem Sejmiku Województwa Kieleckiego).
     W Bodzentynie płk. Kazimierz Bończa-Zalewski wręczył odznaczenia kombatantom AK, a następnie - wspólnie z insp. Tadeuszem Wosiem - legitymacje uczestników Marszu oraz Honorowe Odznaki Marszu (te ostatnie przysługują tym, którzy brali udział co najmniej w dwóch marszach).
     Po części oficjalnej wszyscy udali się do szkoły, gdzie w stołówce zostali ugoszczeni ciepłą grochówką.

Członkowie Kapituły Marszu:
prezes - Tadeusz Woś ("Strzelec" OSW),
wiceprezesi - ppłk. Stanisław Kozioł (prezes Stowarzyszenia Żołnierzy i Sympatyków 4 Pułku) i Jerzy Zawadzki (ŚZŻ AK Okręg Kielce),
sekretarz - Zofia Wieczorek - Nowak ("Strzelec" OSW),
członkowie - kpt. AK Henryk Pawelec - "Andrzej", ppłk. Ryszard Pala (wiceprezes SŻiS4P), prof.dr Lucjan Muszyński i Włodzimierz Bajak (obaj reprezentują łódzkie Towarzystwo Pamięci J.Piłsudskiego), Zdzisław Kaczorowski (prezes Koła Miejskiego SZŻ AK w Kielcach), Antoni Nowak ("Strzelec" OSW), Janusz Surdej (Fundacja "Art-Woj" w Kielcach), Adam Bąk (Związek Strzelecki Kielce), Zbigniew Marzec ("Strzelec" OSW), Piotr Jędrzejewicz (komendant Grupy Orląt AK Korpusu "Jodła"), Artur Sadza (instruktor spadochronowy Grupy "Orląt AK" Korpusu "Jodła Survival Military Baza Green Point").
    Kapituła stawia sobie za cel opiekę nad miejscami pamięci po powstaniu styczniowym, gromadzenie pamiątek i edukację młodzierzy.


135 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO   - 1998 ROK

     Ponad 200 harcerzy, "Strzelców" i "Orląt" zawładnęło w sobotnie popłudnie bodzentyńskim rynkiem, by uroczystym apelem przed zabytkową "organistówką" zakończyć kolejny IV Marsz Szlakiem Powstańców 1863 roku.
       W tym samym czasie ponad 300 osób z całego regionu wspominało styczniowy zryw na Polanie Langiewicza w siekierzyńskich lasach.           -  Każgego roku coraz więcej młodzieży oddaje cześć poległym w walce o wolność patriotom i to napełnia nas prawdziwą otuchą - stwierdził jeden z przywódców ZS "Strzelec" Tadeusz Woś.
    IV Marsz powstańczym szlakiem rozpoczął się jak co roku w suchedniowskim kościele św. Andrzeja. Bladym i mroźnym świtem przy ołtarzu zebrała się blisko setka członków Organizacji Społeczno Wychowawczej "Strzelec", harcerzy i AK-owskich "Orląt", którym towarzyszyły sztandarowe poczty konbatanckich organizacji Suchedniowa.
       - Nie wolno nam zapomnieć o powstańczym czynie, który kosztował życie tysięcy Polaków, ale zasiał ziarno przyszłej wolności - powiedział w homilii ks. infułat Józef Wójcik wskazując "Strzelcom" wiszący w kościelnej gablocie oryginalny, przechowywany przez dziejowe burze sztandar, który mieszkańcy Kilecczyzny wykonali dla słynnego powstańczego oddziału Dionizego Czachowskiego (do oddziału tego uciekł wprost ze szkoły Bolesław Prus). Jeszcze w trakcie modlitwy uczestnicy marszu postanowili nadać mu specjalną intencję powodzenia papieskiej pielgrzymki na Kubę i odzyskania przez tę wyspę pełnej wolności.
     Wymarsz na trasę porzedzony został raportem komendanta marszu st.insp. Tadeusza Wosia i chwilą zadumy w hołdzie Powstańcom. Długą kolumnę uczestników marszu prowadził na reprezentacyjnej klaczy Jerzy Materek - prezes suchedniowskiego Towarzystwa Pamięci Józefa Piłsudskiego. Podczas marszu jego uczestnicy zatrzymali się przy Michniowskiej Piecie, aby w milczeniu uczcić pamięć spalonych ofiar z okresu II wojny światowej. Natępny przystanek wyznaczono we Wzdole Rządowym, gdzie gorącą herbatą przywitał uczestników marszu dyrektor miejscowej szkoły. Ponad 300 osób połamało się następnie opłatkiem poświęconym przez ks. Waldemara Września. Mniej więcej po dalszych dwóch godzinach IV Marszu Szlakiem Powstańców 1863 roku wkroczył do Bodzentyna przy dźwiękach "Pierwszej Brygady" w wykonaniu orkiestry dętej z Bodzentyna pod batutą Kazimierza Podrazy. Delegacja uczestników marszu z udziałem płk. Kazimierza Załęckiego złożyła kwiaty na grobach powstańców oraz przed zabytkową "organistówką", w której przebywał Marszałek Józef Piłsudski. W marszu uczestniczyła liczna grupa młodzieży z Suchedniowa, Bodzentyna, Szydłowa, Małogoszczy, Krakowa, Skarżyska, Łodzi, Nowej Słupi, Wzdołu Rządowego, Michniowa i Bliżyna. Kolejny V Marsz Szlakiem Powstańców 1863 roku za rok, na który już teraz zaprasza Komendant Kapituły Marszu - Tadeusz Woś.


136 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO   
- 1999 ROK

      Młodzież ZHP, ZHR, Związek Strzelecki - Kielce, Związek Strzelecki Organizacji Społeczno-Wychowawczych, żołnierze i sympatycy 4 pułku Piechoty, Światowy Związek Żołnierzy AK, mieszkańcy Suchedniowa, Bodzentyna i Wąchocka uczcili 136 rocznicę powstania styczniowego.
     Obchody rozpoczęła w sobotę Msza św. w kościele św. Andrzeja w Suchedniowie. Zaraz po niej złożono kwiaty przed Krzyżem Powstańczym 1863r. Stamtąd około 100-osobowa kolumna Związku Strzeleckiego OSW w Kielcach wyruszyła na 17-kilomterowy V Marsz Szlakiem Powstańców 1863 roku. Towarzyszyli im także kombatanci ze Światowego Związku Żołnierzy AK z prezesem tej organizacji, płk. Kazimierzem Załęskim ps. "Bończa". Wśród maszerujących byli również harcerze z Krakowa, Dęblina i Skarżyska.
     - W okolicach Bodzentyna i Suchedniowa 22.01.1863 roku toczyły się walki między oddziałem braci Dawidowiczów a regularnym wojskiem rosyjskim pod dowództwem płk. Czengeriego - przypomniał naczelnik Kapituły Marszu, Tadeusz Woś. - Zginęło 30 powstańców. Niemal każda rodzina w Bodzentynie oddała Polsce swojego syna.
    W Michniowie uczestnicy marszu zapalili znicze w Mauzoleum Wsi Polskiej, a we Wzdole Rządowym w Szkole Podstawowej im. Oddziału AK "Wybranieckich" odbyło się krótkie posiedzenie Kapituły Marszu. Przyznała ona 9 osobom, które po raz piąty wyruszyły w trasę, złote odznaki marszu i kilka srebrnych za czterokrotne uczestnictwo.
    Wczesnym popołudniem maszerujący doszli do Bodzentyna. Czekali na nich burmistrzowie Bodzentyna, Suchedniowa i Wąchocka, członkowie miejscowego koła Światowego Związku Żołnierzy AK oraz delegacje uczniów szkół podstawowych ze Śniadki i Woli Szczygiełkowej. Wszyscy razem przy dźwiękach orkiestry OSP przeszli do organizstówki. Zapłonęły znicze na grobach powstańców styczniowych, złożono kwiaty przy tablicy poświęconej J.Piłsudskiemu. Stanisławowi Chrobotowi - zmarłemu niedawno członkowi orkiestry wojskowej Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków 4 Pułku Piechoty przyznało pośmiertnie "Pierścień Czwartacki". Odebrał go syn Krzysztof.
    - Już po raz drugi wyruszyłem na trasę szlakiem powstańców 1863 roku - powiedział nam Mariusz Michalak, 17 letni uczeń VIII LO im. H.Sienkiewicza w Kielcach, członek Związku Strzeleckiego OSW im. Czwartaków. - To fascynujące oglądać miejsca walk. Młodzież powinna pamiętać o dokonaniach swoich dziadów, kultywować tradycję, uczyć się historii nie tylko z kart książek. (...)

Elżbieta Wikło


137 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2000 ROK

  Uroczyście obchodzono 137 rocznicę Wybuchu Powstania Styczniowego w Suchedniowie. Rozpoczęła się ona Mszą św. w miejscowym kościele p.w. świętego Andrzeja Apostoła, którą odprawił proboszcz ks. infułat Józef Wójcik. Mimo mroźnego ranka, dość licznie uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta i gminy, były poczty sztandarowe organizacji kombatanckich, miejscowych szkół i "Strzelca" oraz m.in.: wicewojewoda świętokrzyski - Maria Zuba, legendarny "Szary" płk. Antoni Heda, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Skarżysko-Kamienna - Ryszard Krakowiak i członek Zarządu Powiatu - Maciej Garbala, przewodniczący Rady Miejskiej w Suchedniowie - Jerzy Markiewicz, burmistrz - Tadeusz Bałchanowski i burmistrz Bodzentyna - Marek Krak. 
    Po mszy, sprzed kościoła, nastąpił wymarsz ponad 350 osób z komendantem "Strzelca" - Tadeuszem Wosiem, na czele, aby udać się na ulicę Bodzentyńską, gdzie przed Krzyżem Powstańców z tabliczką 1861-1995, dzisiaj już nowego, złożyć wiązanki kwiatów i zapalić znicze. Po modlitwie ks. infułata Józefa Wójcika i krótkim przemówieniu burmistrza Suchedniowa Tadeusza Bałchanowskiego, sześć osób otrzymało z rąk "Szarego" płk. Antoniego Hedy i komendanta Tadeusza Wosia, dyplomy, legitymacje i odznaki "Kotylion Powstań Narodowych", a wśród nich: wicewojewoda świętokrzyski M.Zuba i przewodniczący Rady Miejskiej w Suchedniowie - J.Markiewicz.
     Po chwilowej zadumie, uczestnicy VI Marszu Niepodległościowego Szlakiem Powstańców 1863 roku w Suchedniowie, rozpoczęli prawie 20 kilometrową marszutę "Równość - Wolność - Niepodległość" na szlaku Suchedniów - Bodzentyn. Tą samą trasą, którą 137 lata temu podążał suchedniowski oddział powstańczy, liczący około 400 osób, pod dowództwem dozorcy kuźnic - Ignacego Dawidowicza. A wyruszył w mroźny wieczór 22 stycznia 1863r. do Bodzentyna, aby rozbić oddział piechoty rosyjskiej i zdobyć magazyn broni.
    Po drodze uczestnicy VI Marszu zatrzymali się w Samorządowej Szkole Podstawowej w Michniowie, aby zagrzać się gorącą herbatą lub kawą oraz chwilę odpocząć. Aby następnie przybyć przed grób zbiorowy szczątek niewinnie wymordowanych i żywcem spalonych przez Niemców w dniach 12 i 13 lipca 1943 roku w Michniowie, gdzie złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze. Gdy dotarto do Wzdołu, chwilę odpoczęto w miejscowej Szkole Podstawowej przy gorącej kiełbasce i herbacie. Wcześniej wysłuchano występu młodzieżowego chóru żeńskiego i połamano się opłatkiem. Kolumna VI Marszu wyruszyła dalej do Bodzentyna, aby połączyć się z uczestnikami z tej miejscowości i spotkać przy "Organistówce", gdzie w 1914r. kwaterował komendant I Brygady Legionów J.Piłsudski. Oprócz wymienionych wcześniej osobistości, byli także m.in. marszałek województwa świętokrzyskiego - Józef Szczepańczyk oraz władze powiatu kieleckiego. Delegacje samorządowe gmin uczestników VI Marszu złożyły wiązanki kwiatów i zapaliły znicze na grobie powstańców z 1863r. na miejscowym cmentarzu. Następnie uczestnicy udali się na gorącą grochówkę i herbatę, które smakowały im jak nigdy dotąd, po przemaszerowaniu około 20 kilometrów drogi Suchedniów - Bodzentyn, w ten dosyć mroźny, styczniowy dzień, w 137 rocznicę Powstania Styczniowego...
SP


138 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2001 ROK

     Mroźna, styczniowa noc. Pod przydrożnym krzyżem w osadzie Suchedniów w tajemnicy zaczęli zbierać się spiskowcy. Wkrótce było ich 400. Zaledwie połowa z nich miała broń palną. Reszta uzbroiła się w kosy, piki i szable. Rozbiwszy górniczą kasę, powstańcy pod wodzą Wędrychowskiego i braci Dawidowiczów wyruszyli w kierunku oddalonego o 17 kilometrów Bodzentyna. Mieli rozbić stacjonujący tam rosyjski garnizon. Był 22 stycznia 1863 roku.
        W ostatnią sobotę z tego samego miejsca już po raz siódmy kilkaset osób wyrószyło w marsz, by upamiętnić 138 rocznicę wybuchu powstania, która na ziemi świętokrzyskiej miało szczególnie krwawy przebieg. Obchody rozpoczęła Msza św. w suchedniowskim kościele parafialnym. Potem, spod którego półtora wieku wcześniej wyszli powstańcy, ruszyła kolumna marszowa.
    W Michniowie złożono kwiaty w Mauzoleum Męczeństwa Wsi Polskiej, we Wzdole tradycyjnie podzielono się opłatkiem. Po południu władze wojewódzkie i miejskie przywitały maszerujących w Bodzentynie. Po uroczystościach przy Organistówce uczestników marszu do Suchedniowa. 
    Jak powiedział Tadeusz Woś z Federacji Kapituły "Równość - Wolność - Niepodległość" marsz organizuje się z myślą o młodzieży.  - Chcemy, by na żywo poznała ona historię tamtych wydarzeń. Na trasie opowiadamy o przebiegu tej akcji. To więcej, niż szkolna lekcja - wyjaśnia. Kolumnami idzie kilka organizacji strzeleckich z całej Polski, idą harcerze i szkolne dzieci. Forpocztę stanowi szwadron kawalerii - W czasie marszu śpiewamy pieśni powstańcze i legionowe - mówi strzelec Daniel Woś.
       Powstańczym szlakiem szli kombatanci, m.in. prezes ŚZŻAK okręgu "Jodła" kpt. Edmund Majchrowicz. Spotkaliśmy też posła Mariusza Olszewskiego, który szedł pierwszy raz, ale chce namawiać kolegów na udział w marszu za rok. - To świetna forma promocji regionu i dobra forma turystyki historycznej - mówił. Pytany o zmęczenie powiedział: "Eee, stary piechur jestem". Z udziału w imprezie zadowolona była też gimnazjalistka Ania Dulęba z Suchedniowa. - Jest świetna pogoda i wspaniała atmosfera - mówiła.
       Po nieudanym ataku na Bodzentyn powstańcy na początku lutego 1863 roku stoczyli krwawą bitwę pod Wąchockiem. Tutaj też odbyła się druga część obchodów rocznicy, na której pojawił się m.in. legendarny dowódca AK Antoni Heda "Szary".
     Świętokrzyskim marszem interesowała się TVP, a Program I Polskiego Radia dawał specjalną prognozę pogody dla uczestników marszu. Organizatorzy przyznają zasłużonym patriotą medale "Kotylionu Powstańczego" (medal z numerem 1 otrzymał Jan Paweł II). - Impreza zyskuje rangę. Pięć lat temu była nas niespełna setka. Teraz maszeruje więcej niż powstańców 138 lat temu - mówi Tadeusz Woś.

Mateusz Bolechowski


139 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2002 ROK

   Nocą z 22 na 23 stycznia 1863r., pod dowództwem braci Wędrychowskich wyszedł z Suchedniowa oddział 400 powstańców. Zorganizowali go bracia Dawidowiczowie. Prawie przez rok walczyli z zaborcą w świętokrzyskich lasach... Po 139 latach ich śladami podążyli wszyscy ci, którzy bohaterski zryw chcą uchronić od zapomnienia.
     Organizowane co roku Marsze Szlakiem Powstańców z 1863 roku czczą i utrwalają w pamięci czyn niepodległościowy bojowników z Suchedniowa i Bodzentyna. Po uroczystej Mszy św. celebrowanej przez księdza infułata Józefa Wójcika w kościele parafialnym Św. Andrzeja Apostoła w Suchedniowie, kilkaset osób ruszyło na trasę. Wzięli w nim udział kombatanci, młodzież z organizacji strzeleckich i harcerskich, oficjele wojskowi, przedstawiciele władz miasta stołecznego Warszawy, województwa i sejmiku świętokrzyskiego, powiatu skarżyskiego oraz zarządów Miast i Gmin z Suchedniowa, Bodzentyna i Wąchocka.
   Pod krzyżem przedpowstańczym (postawionym w 1861) na ul. Bodzentyńskiej w Suchedniowie odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą bohaterski czyn powstańczy, a delegacje złożyły wieńce. Organizatorzy marszu, członkowie Federacji - Kapituły "Równość - Wolność - Niepodległość" wręczyli kilkanaście złotych i srebrnych odznaczeń za zasługi patriotyczne. 
      - Cieszy z pewnością fakt, że w tych obchodach aktywnie uczestniczy młodzież. Dzięki niej tradycja i pamięć o bohaterskich powstańcach nie zginie - podsumował Tadeusz woś, przewodniczący Centralnych Obchodów Rocznicowych Wybuchu Powstania Styczniowego 1863 roku.
     - Stoicie tu dziś tak, jak stali przed laty żołnierze "kadrówki" marszałka Józefa Piłsudskiego. To wy jesteście sercem kolejnych pokoleń żołnierzy - kontynuatorów tradycji niepodległościowych - mówił do zgromadzonych legendarny Antoni Heda "Szary".
     - Pierwszy raz uczestniczymy w marszu powstańczym, choć braliśmy już udział w ubiegłorocznym letnim zlocie. Przyjechaliśmy z Łodzi. Dla nas to wielkie przeżycie, zwłaszcza gdy marsz odbywa się w pięknych górach świętokrzyskich - opowiadali członkowie łódzkiej organizacji strzeleckiej. 
     Uczestnicy sobotniego marszu zatrzymali się jeszcze w Michniowie i we Wzdole Rządowym. Kolejnym etapem marszu był Bodzentyn, gdzie odbyły się centralne obchody Marszu. Wszyscy uczestnicy dotarli do miejsca gdzie przebywał marszałek Jóżef Piłsudski - pod organistówkę. Przybyłych przywitał wiceburmistrz miasta Mariusz Kozera. Pod tablicą Marszałka zapłonęły znicze. Delegacje samorządów, poczty sztandarowe udały się na cmentarz parafialny. Tam, pod Pomnikiem Powstańców złożono wiązanki kwiatów. Po ceremoni zakończenia wszyscy zjedli tradycyjną wojskową grochówkę.
      Dzień później uczestnicy marszu spotkali się raz jeszcze. Tym razem w Wąchocku pod pomnikiem Jana Piwnika "Ponurego". Kolumna przemaszerowała pod symboliczną mogiłę powstańczą z krzyżem. Burmistrz, Bożena Markiewicz przypomniała chlubne karty historii sprzed prawie 140 lat. Zapalono znicze, złożono kwiaty. W klasztorze uczestniczono w patriotycznej Mszy św., a w MGOK uczestnicy wzięli udział w okolicznościowej akademii.

Piotr Stańczak
Łukasz Kasprzyk


140 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2003 ROK

    Trzydniowe uroczystości upamiętniające 140 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego w dniach 24 - 26 stycznia odbyły się w Suchedniowie, Bodzentynie i Wąchocku. Poza samorządami tych gmin w organizację włączyła się Federacja Kapituła Wolność - Równość - Niepodległość Kontynuacji Tradycji Powstania 1863 roku, członkowie Strzelca, harcerze, kombatanci...
      W Suchedniowie w piątek, 24 stycznia, w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła w godzinach wieczornych odprawiona została uroczysta Msza św. w intrncji Powstańców Styczniowych i ich rodzin. Dzień później uczestnicy uroczystości spotkali się pod krzyżem powstańczym przy ul. Bodzentyńskiej w Suchedniowie skąd 140 lat temu grupa około 300 powstańców wyruszyła w kierunku Bodzentyna, aby zaatakować stacjonującą tam rotę wojsk rosyjskich. Po słowach powitania któtki rys historyczny tamtych wydarzeń przybliżył zgromadzonym burmistrz Tadeusz Bałchanowski.
     Następnie aktu powitania dokonał prezez Kapituły Tadeusz Woś. Wśród zgromadzonych gości znaleźli się między innymi: przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego Jacek Kowalczyk, reprezentant wojewody świętokrzyskiego Sławomir Pastuszko, wicestarosta skarżyski Wiesław Gnat, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kieleckiego Janusz Wojkowski, przewodniczący Rady Miejskiej Suchedniowa Jan Komoń, burmistrz Tadeusz Bałchanowski i jego zastępca Stanisław Kania, burmistrz Bodzentyna Stanisław Marek Krak oraz Wąchocka Bożena Markiewicz. Na marsz przybyli strzelcy, kombatanci, miłośnicy tradycji niepodległościowych nie tylko z Suchedniowa i okolicznych gmin, ale także m.in. z Gdyni, Warszawy, Krakowa, Zgierza, Częstochowy, Katowic...
    Po odegraniu hymnu państwowego pod krzyżem powstańczym delegacje złożyły wiązanki kwiatów. Zapalono także znicze. Młodzież szkolna zaprezentowała okolicznościowy program słowno - muzyczny nawiązujący do wydarzeń z 1863 roku. Tadeusz Woś z kolei dokonał aktu wręczenia okolicznościowych medali i dyplomów dla osób zasłużonych w organizację marszów.
     I już kolumna marszowa prowadzona przez komendanta marszu brygadiera Zbigniewa Kubieńskiego, żegnana przez orkiestrę dętą pod batutą Lecha Woźniaka i mieszkańców Suchedniowa, a poprzedzona konnym patrolem wyruszyła w stronę oddalonego o 15 kilometrów Bodzentyna.
   Pierwszym etapem marszu był Michniów, gdzie po krótkim odpoczynku w szkole, na mogile pomordowanych przez hitlerowców w 1943 roku mieszkańców tej świętokrzyskiej wsi złożono wiązanki kwiatów. 
    We Wzdole Rządowym w Zespole Szkół im. Wybranieckich podzielono się opłatkiem i obejrzano program jasełkowy.
       Wchodząc do Bodzentyna witała tutejsza orkiestra, która korowód marszowy poprowadziła pod "Organistówkę", gdzie wygłoszono okolicznościowe przemówienia i złożono wiązanki kwiatów na mogile powstańczej znajdującej się na miejscowym cmentarzu parafialnym. 
         Dzień ten zakończył się wspólnym posiłkiem w Szkole Postawowej.
    Niedzielne uroczystości odbyły się w Wąchocku. W godzinach porannych zwiedzić można było Muzeum Walk Narodowo-Wyzwoleńczych znajdujące się przy klasztorze ojców cystersów. W dalszej części na placu im. mjr Jana Piwnika "Ponurego sformułowana została kolumna marszowa, która udała się na uroczystą sumę. Po jej zakończeniu można było wysłuchać wokalistów Filharmonii Łódzkiej. Po koncercie przy mogile powstańczej władze samorządowe gmin - organizatorów oraz uczestnicy marszu złożyli wiązanki kwiatów. 
   Akademia w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury zakończyła tegoroczne, jubileuszowe ochody wybuchu Powstania Styczniowego 1863 roku. 

Jacenty Kita


141 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2004 ROK

   W 141 rocznicę Powstania Styczniowego 1863 roku tradycyjnie już uczczono obchodami zorganizowanymi przez Fedrerację - Kapitułę "Równość - Wolność - Niepodległość" Tradycji Powstania 1863 roku. Uroczystości odbywały się w weekend 24 i 25 stycznia.
   Pierwszy dzień obchodów rocznicowych rozpoczął się Mszą św. w suchedniowskim kościele św. Andrzeja odprawioną przez księdza infułata Józefa Wójcika. Następnie zgromadzono się przy krzyżu powstańczym, skąd o godz. 9.30 rozpoczął się XI Marsz Szlakiem Powstańców 1863 roku "Równość - Wolność - Niepodległość" z Suchedniowa do Bodzentyna. Po drodze uczestnicy marszu zatrzymywali się w Michniowie, gdzie złożone zostały kwiaty na mogile spacyfikowanej wsi w 1943 roku oraz we Wzdole Rządowym. W tamtejszej szkole im. Wybranieckich zorganizowano krótki odpoczynek połączony z opłatkiem i Jasełkami. Do Bodzentyna Marsz przybył około godz. 15.00. Po uroczystościach przy Organistówce oraz na cmentarzu, dla uczestników przygotowano poczęstunek.
     W niedzielę uroczystości związane z rocznicą Powstania Styczniowego odbywały się w Wąchocku. Zebrani zwiedzali muzeum przyklasztorne, a następnie wzięli udział w uroczystościach przy mogile powstańczej. O godz. 11.45 odprawiona została uroczysta suma, a następnie w Gminnym Ośrodku Kultury w Wąchocku uczestnicy wysłuchali przygotowanej akademii. Drugi dzień uroczystości także zakończył się poczestunkiem. 
    - To były piękne uroczystości. Do Bodzentyna podczas XI Marszu wchodziło około 500 osób. W Wąchocku zgromadziło się natomiast około 1000, a nawet 1200 osób - mówi Tadeusz Woś, prezes Zarządu Głównego Federacji - Kapituły "Równość - Wolność - Niepodległość" Tradycji Powstania 1863 roku, a zarazem Komendant Główny Związku Strzeleckiego "Strzelec" z Suchedniowa. - Na obchody przyjechała młodzież szkolna z gimnazjów z Wrozławia i z Jelcza Laskowice, byli kombatanci, wielu mieszkańców. Zgromadziło się również 250 osób ze Związku Strzeleckiego z Wrocławia, Jelcza Laskowice, Szydłowa, Krakowa, Zgierza, Warszawy, Kielc, Gdańska, Sandomierza, i Suchedniowa - dodaje.
    Spotkanie związków strzeleckich z całej Polski na obchodach upamiętniających Powstanie Styczniowe stało się okazją do zjednoczenia ruchu strzeleckiego. W przygotowanym Liście intencyjnym czytamy: "... Przedstawiciele Federacji Związków i drużyn Strzeleckich i Związku Strzelec deklarują, że w obliczu rozdrobnienia ruchu strzeleckiego w Polsce, mając na względzie wspólne cele i metody działania stowarzyszeń strzeleckich, mające korzenie sięgające Z.W.C., Związku Strzeleckiego i Strzelca oraz Związku Strzeleckiego z okresu międzywojennego, podejmą wszelkie działania mające na celu zjednoczenie ruchu strzeleckiego".
     W czasie uroczystości wręczone zostały także odznaki dla uczestników Marszu. Za trzykrotny udział w Marszu odznaczono srebrą odznaką 42 osoby. Sześć osób zaś otrzymało za pięciokrotny udział w Marszu złote odznaki.
(AZI)
     


142 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2005 ROK

        W tym roku po raz dwunasty, bohaterski zryw powstańców stycznia 1863 roku uroczyście obchodzono w Suchedniowie, Bodzentynie i Wąchocku.
     Uroczystości rozpoczęły się w ubiegły piątek na Rynku Wielkim i Mszą św. odprawioną w intencji Powstańców w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Zygmunta w Szydłowcu. W sobotę natomiast wszyscy uczestnicy po Mszy św. przemaszerowali spod Krzyża Powstańczego w Suchedniowie przez Michniów i Wzdół Rządowy do Bodzentyna. Tutaj uczestnicy marszu i władze samorządowe Bodzentyna przy Organistówce na Rynku Dolnym i pod pomnikiem Powstańców na centarzu parafialnym złożyli wieńce. W niedzielę uczestnicy uroczystości trafili do Wąchocka. Na Złaz Gwiaździsty przybył płk Antoni Heda "Szary", honorowy gość obchodów. Uroczystości rozpoczęły się od sformowania kolumny pocztów sztandarowych przy tablicy pamiątkowej gen. Mariana Langiewicza i przemarszem na Mszę św. do klasztoru. Później uroczystości odbyły się przy mogile powstańczej 1863 roku i w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie odbyła się uroczysta akademia. W części artystycznej wystąpiły dzieci i młodzież z wąchockiej szkoły. 
       Powstanie styczniowe w Bodzentynie rozpoczęło się nocą z 22 na 23 stycznia 1863 roku atakiem powstańców na garnizon rosyjski. Powstańcy ściśle współpracowali z robotnikami i urzędnikami z Suchedniowa.
     Powstańczy zryw sprawił, że bardzo wielu mieszkańców miasteczka znalazło się w powstańczych szeregach biorąc udział w walkach od samego początku, inni natomiast przystąpili do powstania później lub zostali wcieleni do oddziałów powstańczych w listopadzie i grudniu 1863r. Wojenne losy dla wszystkich jednakowo okrutne dla wielu potoczyły się tragicznie. Jedni zginęli w pierwszych dniach powstania, inni brali udział w licznych bitwach, a wielu zostało zesłanych na Syberię lub też wcielonych do rosyjskiego wojska.
     W pierwszym powstańczym szeregu walczyła bodzentyńska młodzież, a wielu z nich było ludźmi bardzo młodymi - Roman Mazur - 15 lat, Hilary Adamczyk - 17 lat, Walenty Radnecki - 17 lat, Feliks Toporkiewicz - 17 lat. Jednak swoją postawą, swoją odwagą dokumentowali, jak dzielnych młodzieńców wychował Bodzentyn.
     O bohaterach stycznia rodem z Bodzentyna mówią historyczne zapisy znane z relacji samych uczestników - "Pamiętniki" Władysława Zapałowskiego, jak również z relacji Rosjan - "Kopia raportu dowódcy Smoleńskiego 1-go pułku piechoty Jenerała-Adiutanta hrabiego Adlerberga do Naczelnika Wojennego Oddziału Radomskiego z 12(24) stycznia 1863r. Nr 11". Walkę podjętą w styczniu 1863 roku w Bodzentynie opisuje też rosyjski historyk Mikołaj Berg.
   Pamięć o tamtych latach walki o wolną Polskę dzisiaj zachowują organizatorzy Centralnych Obchodów Rocznicowych Powstania Styczniowego.
Edward Maj


143 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO   - 2006 ROK

       143 rocznicę powstania styczniowego uroczyście obchodzono przez 3 dni w czterech miastach. Mimo silnych mrozów i śnieżyc, nic "nie wypadło" z obszernego programu obchodów w Szydłowcu, Suchedniowie, Bodzentynie i Wąchocku. Na polanie Langiewicza, pod Wykusem, było 150 osób z całej Polski. Coraz więcej środowisk kombatanckich i strzeleckich w Polsce przyjeżdżało na kolejne rocznice do tych czterech miast i na leśną polanę Langiewicza.
     Tegoroczne centralne obchody rocznicy powstania styczniowego w piątek odbyły się w Szydłowcu, w sobotę w Bodzętynie i Suchedniowie. Natomiast zjazd gwiaździsty uczestników obchodów i centralną imprezę celebrowano w niedzielę w Wąchocku. Byli tu obecni brygadier Antoni Heda ps. "Szary", dowódca legendarnego oddziału AK, dwaj posłowie PiS - Przemysław Gosiewski i Krzysztof Lipiec - wicemarszałek województwa Józef Kwiecień, władze czterech wspomnianych miast i gmin, Zarząd Powiatu Starachowickiego w pełnym składzie, liczni kombatanci z całej Polski.
  W piątek rozpoczął obchody Szydłowiec w województwie mazowieckim. Imprezy rocznicowe odbywały się na Wielkim Rynku, w kościele Świętego Zygmunta, na cmentarzu powstańczym, w zamku szydłowieckim. W sobotę zorganizowano uroczystości w Bodzentynie i Suchedniowie. Głównym akcentem tych obchodów był 12. Marsz Szlakiem Powstańców 1863 roku, z Suchedniowa do Bodzentyna. W sobotnie południe 150 osób z całej Polski spotkało się na śródleśnej polanie Langiewicza, w połowie drogi z Wąchocka na Wykus. Tu, przy ognisku i harcersko-turystycznej grochówce, wspominano historię tamtych lat. W niedzielę wszyscy zebrali się w Wąchocku.
     Goście, poczty sztandarowe i grupy strzeleckie oraz dzieci ze Szkoły Podstawowej w Wąchocku na chwilę zebrali się przed domem Langiewicza, gdzie podczas powstania mieścił się sztab dowódcy. Tu złożyli wiązankę kwiatów i zapalili znicze. Stąd szybko przemaszerowali do opactwa cystersów. Uroczysta, koncelebrowana msza w wąchockim opactwie miała podniosły charakter. Trwała około godziny. Homilię wygłosił ojciec Eustachy Kocik, opat wąchockiego klasztoru. Następnie mieszkańcy Wąchocka, goście i poczty sztandarowe przeszli przed pomnik Powstańców. Tu wysłuchali oficjalnego wystąpienia Bożeny Markiewicz, burmistrza Wąchocka, złożyli kwiaty przed pomnikiem przy wspomnianej Szkole Podstawowej, noszącej imię Bohaterów Powstania Styczniowego. Uroczystości zakończył okolicznościowy program artystyczny dzieci i młodzieży w sali Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. A po nim były darmowa grochówka i rozmowy w grupach.

(CuK)


144 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO  - 2007 ROK

    Szydłowiec, Suchedniów, Bodzentyn, Wąchock. W tym między innymi miejscowościach w regionie świętokrzyskim obchodzone były uroczystości upamiętniające 144 rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, jednego z największych na ziemiach polskich w XIX wieku.
      Uroczystości rozpoczęły się w dniu 26 stycznia br. w Szydłowcu na Rynku Wielkim. Następnie w kościele p.w. Św. Zygmunta odprawiona została Msza św. w intencji Powstańców 1863 roku oraz za Ojczyznę. Po jej zakończeniu delegacje przeszły na miejscowy cmentarz parafialny, gdzie na grobach Powstańców zapalono znicze i złożono wiązanki kwiatów.
  Wieczorem na Zamku Szydłowieckim odbyły się uroczystości patriotyczne.
    Gminę Suchedniów na uroczystościach w Wąchocku reprezentowali zastępca burmistrza Stanisław Kania oraz Sekretarz Miasta i Gminy Ewa Kaniewska.
     Sobotnie uroczystości w Suchedniowie rozpoczęły się poranną Mszą św. w kościele p.w. Św. Andrzeja Apostoła w intencji Powstańców. Z kościoła uczestnicy uroczystości przeszli pod Krzyż Powstańczy przy ul. Bodzentyńskiej. 
     Przybyłych na obchody powitał zastępca burmistrza Stanisław Kania, który w kilku zdaniach przybliżył tło wydarzeń sprzed 144 lat. Modlitwę w intencji patriotów - powstańców odmówili ksiądz infułat Józef Wójcik oraz ks. prof. Stefan Kornas.
     Następnie na rozkaz Tadeusza Wosia - komendanta marszu - nastąpił wymarsz do Bodzentyna. W Michniowie w budynku dawnej szkoły miał miejsce krótki odpoczynek. Po złożeniu wiązanek kwiatów na mogile ofiar pacyfikacji w 1943 roku.
    Kolejne miejsce obchodów to Wzdół Rządowy. Tutaj w Zespole Szkół im. "Wybranieckich" młodzież zaprezentowała jasełkowy program, uczestnicy marszu podzielili się opłatkiem. 
     We wczesnych godzinach popołudniowych kolumna marszowa weszła do Bodzentyna. Po powitaniu ich przez miejscowe władze samorządowe z orkiestrą strażacką na czele uczestnicy obchodów udali się pod "Organistówkę". Tam, po okolicznościowych wystąpieniach, nastąpiło przejście na cmentarz, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze na mogile powstańczej. Gminę Suchedniów w Bodzentynie reprezentował przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Mik.
      Poczęstunek w miejscowej szkole podstawowej był ostatnim akordem sobotnich obchodów.
   Ostatni dzień obchodów 144 rocznicy wybuchu Powstania 1863 roku miał miejsce w Wąchocku. W godzinach porannych nastąpiło zwiedzanie "Muzeum walk narodowo - wyzwoleńczych" w opactwie cysterskim. O godz. 11.00 przed tablicą pamiątkową gen. Mariana Langiewicza sformułowana została kolumna marszowa, która poprzedzona pocztami sztandarowymi wyruszyła pod kolumnę powstańczą, gdzie miały miejsce uroczystości patriotyczne.
  Kolejne elementy rocznicowych obchodów to uroczysta suma Centralnych Obchodów Powstania Styczniowego oraz akademia w Miejsko - Gminnym Ośrodku Kultury. W jej trakcie wykonywano pieśni powstańcze i patriotyczne. Zebrani wysłuchali również prelekcji dr Krystyny Samsonowskiej zatytułowanej "Republika Wąchocka".
     Organizatorami tegorocznych obchodów byli: Federacjia Kapituła "Równość - Wolność - Niepodległość" Kontynuacji Tradycji Powstania 1863 roku oraz samorządy gmin Szydłowiec, Suchedniów, Bodzentyn i Wąchock.
     
      Jacenty Kita


145 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2008 ROK

   Po raz 15 z Suchedniowa wyruszył marsz "Wolność - Równość - Niepodległość". Kilkaset osób powędrowało do Bodzentyna, tą samą trasą, którą przebył powstańczy oddział w 1863 roku.
   22 stycznia 1863 roku 400-osobowy oddział powstańczy, złożony z mieszkańców Suchedniowa, wyruszył sprzed przydrożnego krzyża przy dzisiejszej ulicy Bodzentyńskiej do Bodzentyna, by tam rozbić rosyjski garnizon. Słabo uzbrojeni powstańcy, choć zaskoczyli zaborcze wojska, pierwszą walkę przegrali, a za udział w niepodległościowym zrywie Rosjanie spalili Suchedniów. Pamięć o tamtych wydarzeniach żywa jest do dziś. W sobotę sprzed tego samego krzyża do Bodzentyna ruszył po raz 15 marsz powstańczy "Równość - Wolność - Niepodległość". Jego organizatorem i pomysłodawcą jest brygadier organizacji Strzelec suchedniowianin Tadeusz Woś.
    W ciągu kilku lat impreza nabrała rangi ogólnopolskiej. - W pierwszym marszu szło nas sześćdziesięciu. Teraz kilkuset, z całej Polski: z Wrocławia, Nowego Sącza, Gdańska, Krakowa, Warszawy i innych miast - mówi Tadeusz Woś. W organizację obchodów rocznicy powstania styczniowego włączyły się władze Szydłowca, Suchedniowa, Bodzentyna i Wąchocka. Teraz uroczystości trwają trzy dni, od piątku do niedzieli. Głównym punktem imprezy pozostaje jednak marsz. Biorą w nim udział kombatanci, turyści i młodzież z organizacji strzeleckich. W tym roku przed powstańczym krzyżem brygadierowi Wosiowi Zarząd Główny Związku Strzeleckiego wręczył pamiątkową szablę. Po piątkowych obchodach w Szydłowcu, w sobotę po Mszy św. w suchedniowskim kościele, gdzie wciąż przechowywany jest sztandar powstańców z 1863 roku, uczestnicy pomaszerowali do Bodzentyna, po drodze zatrzymując się w Mauzoleum Męczeństwa Wsi Polskiej w Michniowie i szkole we Wzdole. Trasa zakończyła się przed starą organistówką w Bodzentynie, gdzie 146 lat temu zebrali się przed atakiem powstańcy. W niedzielę obchody przeniosły się do Wąchocka.

Mateusz Bolechowski


146 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO      - 2009 ROK

     Po raz 16 miłośnicy tradycji ruszają w marsz, który powiedzie ich z Szydłowca do Wąchocka. Ważna część imprezy odbędzie się jutro w Suchedniowie, skąd ludzie z całej Polski wyjdą w drogę do Bodzentyna, tą samą trasą, którą 146 lat temu wyruszył oddział powstańców styczniowych do ataku na rosyjski garnizon.
     146 lat temu, późnym południem 22 stycznia 1863 roku spod krzyża przy dzisiejszej ulicy Bodzentyńskiej w Suchedniowie wyruszył w drogę 300 osobowy oddział powstańców, złożony głównie z suchedniowskich robotników i urzędników, oraz hutników z Rejowa. Dowodzili nimi bracia Dawidowiczowie i Wędrychowscy. Powstańcy poszli do odległego o 16 kilometrów Bodzentyna, by o północy zaatakować stacjonujący tam rosyjski garnizon. Po chwilowym sukcesie, rano żołnierze musieli się wycofać, by rozpocząć powstańczą tułaczkę. Ceną za bunt było wieszanie skarżyskich hutników i spalenie Suchedniowa. O tych wydarzeniach pamięta suchedniowianin Tadeusz Woś, okres powstania styczniowego to jego pasja. - Mam związane z tamtymi czasami tradycje rodzinne. Ze strony dziadka Rosjanie powiesili za udział w powstaniu czterech braci, ze strony babci też był powstaniec - mówi Woś.
    15 lat temu Tadeusz Woś zorganizował pierwszy marsz Wolność - Równość - Niepodległość. Grupka zapaleńców ruszyła spod powstańczego krzyża pod organistówkę na bodzentyńskim rynku, gdzie przed atakiem na Rosjan zgromadzili się ich przodkowie. Z czasem impreza przerodziła się w trzydniowe obchody kolejnych rocznic powstania. W organizację zaangażowane są trzy powiaty i cztery gminy. Dziś zaczyna się już 16 edycja marszu. Jutro kilkaset osób po raz kolejny pójdzie szlakiem, którym 146 lat temu bohaterscy suchedniowianie ruszyli do walki. - Mój pomysł na marsz jest taki, by młodzi ludzie przeżyli prawdziwą lekcję historii. Kiedy zaczną boleć nogi po kilkunastokilometrowej wędrówce, dokuczy pogoda, zupełnie inaczej rozumie się trud powstańców styczniowych - mówi Woś. Od kilku lat w marszu uczestniczą ludzie z całej Polski. W tym roku będą osoby z Krakowa, Łodzi, Warszawy, Bielska-Białej, Wrocławia i wielu innych miast.
     Tegoroczne obchody zaczynają się dziś o godz. 15 w Szydłowcu. Pół godziny później zostanie odprawiona Msza św. w intencji powstańców, uczestnicy marszu odwiedzą mogiły poległych w 1863 roku żołnierzy na tamtejszym cmentarzu. O godz. 17 rozpocznie się program artystyczny w szydłowieckim zamku. W sobotę impreza przeniesie się do Sucheniowa. Po nabożeństwie, które rozpocznie się o godz. 8, kolumna marszowa rozpocznie wędrówkę do Bodzentyna. Po drodze uczestnicy zwiedzą Mauzoleum Męczeństwa Wsi Polskiej w Michniowie i wezmą udział w opłatkowym spotkaniu we Wzdole Rządowym. Wejście do Bodzentyna zplanowano na godz. 15. Wędrowcy zostaną stamtąd przewiezieni na nocleg do Mostek i Wąchocka. W Wąchocku uroczystości zakończą się w niedzielę, w programie jest zwiedzanie muzeum powstania styczniowego i program artystyczny w tamtejszej szkole. Powstańczy marsz to nie tylko lekcja historii, ale i świetna promocja walorów naszego regionu, zważywszy, że ludzie z różnych stron kraju spędzą na naszym terenie trzy dni.

Mateusz Bolechowski


147 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2010 ROK

   Obchody 147 rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego pod honorowym patronatem prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, w powiecie skarżyskim rozpoczęły się 23 stycznia w kościele Ś. Andrzeja w Suchedniowie.
      Ksiądz infułat Józef Wójcik w homilii mówił o znaczeniu Powstania Styczniowego i udziale w nim mieszkańców Suchedniowa. W myszy uczestniczyły liczne delegacje Związku Strzeleckiego ze sztandarami m.in. z Warszawy, Starachowic, Szydłowa i Skarżyska. Po mszy uformowany pochód ruszył pod krzyż powstańczy 1863 roku, stojący przy ulicy Bodzentyńskiej. Okolicznościowe przemówienie wygłosił burmistrz Suchedniowa Tadeusz Bałchanowski, witając uczestników zgromadzenia. Poseł Przemysław Gosiewski mówił o historycznym znaczeniu zrywu narodowego Polaków. Brygadier Związku Strzeleckiego Tadeusz Woś podkreślił istotną rolę tego Związku w organizowaniu marszów z Suchedniowa do Bodzentyna. To już XVII marsz Związku Strzeleckiego wyruszający z Suchedniowa. Przy krzyżu powstańczym zaciągnięto wartę honorową i złożono wiązanki kwiatów. W uroczystości wzięli udział posłowie: Maria Zuba i Krzysztof Lipiec oraz przedstawiciele sąsiadujących powiatów. Następnie członkowie Związku Strzeleckiego pomaszerowali do Michniowa do Mauzoleum Wsi Polskiej, a następnie przez górę Barbarkę do Wzdołu Rządowego. W miejscowej szkole obejrzano jasełka. Po odpoczynku w kolumnie marszowej wyruszono do Bodzentyna, gdzie na Dolnym Rynku i na miejscowym cmentarzu zakończyły się uroczystości w tym dniu. Podobne obchody rocznicy powstania styczniowego odbyły się w Szydłowcu, a w niedzielę 24 stycznia zgromadzono się w Wąchocku przy pamiątkowej tablicy gen. Mariana Langiewicza, dowódcy powstania styczniowego. Przy mogile powstańczej złożono wiązanki kwiatów. W marszach uczestniczyli seniorzy oraz młodzież. Wszyscy umundurowani ładnie prezentowali się na całej trasie. Mroźna pogoda nie przeszkodziła w uroczystościach. Na zakończenie rozgrzewano się tradycyjną grochówką w Bodzentynie.

Ireneusz Kuliński


148 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIWEGO     - 2011 ROK

    Trzy dni potrwają rozpoczynające się dziś centralne obchody 148 rocznicy wybuchu powstania styczniowego. W piątek uroczystości w Szydłowcu, w sobotę marsz z Suchedniowa do Bodzentyna, a w niedzielę obchody w Wąchocku.
      148 lat temu wybuchło powstanie styczniowe. Nocą z Suchedniowa, sprzed przydrożnego krzyża wyruszył oddział bojowników dowodzonych przez braci Dawidowiczów. Celem było zdobycie oddalonego o 16 kilometrów Bodzentyna, gdzie stacjonował rosyjski garnizon. Choć wroga udało się zaskoczyć, niewyszkolony oddział powstańców nie zdobył miasta ani zapasów broni, na który liczono.
     18 lat temu upamiętnić tamte wydarzenia postanowił Tadeusz Woś, pasjonat historii powstania i szef suchedniowskiego Strzelca. Wtedy po raz pierwszy zorganizował marsz szlakiem przodków. Z roku na rok impreza się rozrastała. Teraz trzydniowe obchody objęły cztery miasta. 
   W piątek po południu uroczystości odbędą się w Szydłowcu. Rozpoczną się na rynku, zakończą w zamku. W sobotę rano z Suchedniowa wyruszy powstańczy marsz. - Osoby, które chcą się znaleźć w ewidencji i móc ubiegać o odznakę marszową, płacą 5 złotych wpisowego. Za trzy marsze nadajemy srebrną odznakę, za pięć - złotą. Honorowymi zostali udekorowani papież Jan Paweł II (z numerem 1) i prezydent Lech Kaczyński - mówi Daniel Woś, organizator marszu. Uczestnicy przejdą pieszo do Bodzentyna. W niedzielę obchody odbędą się w Wąchocku. 
      Sobotni marsz to impreza przyciągająca ludzi z całej Polski. Co roku szlakiem oddziału Dawidowiczów wędruje kilkaset osób. Na trasie uczestnicy zatrzymają się w michniowskim Mauzoleum Męczeństwa Wsi Polskiej i szkole we Wzdole, gdzie będzie obiad i spotkanie opłatkowe. Przy wejściu do Bodzentyna czekać będzie kolejna atrakcja. - Członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Siekierna przedstawią inscenizację - pożegnanie powstańców. Będzie kilku uzbrojonych mężczyzn i scena pożegnania z rodzinami. Wszyscy będą w strojach z XIX wieku. Serdecznie zapraszam do udziału w obchodach rocznicy powstania styczniowego i dziękuję gminom Bodzentyn, Suchedniów, Szydłowiec i Wąchock za pomoc w ich zorganizowaniu - mówi Daniel Woś.

Mateusz Bolechowski


149 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2012 ROK

  Centralne obchody 149 rocznicy Powstania Styczniowego zorganizowano przez trzy dni, w czterech miastach naszego regionu. Edward Dłużewski, 77-letni mieszkaniec Kielc, dla uczczenia rocznicy powstania wykąpał się w wąchockim zalewie.
    Dominującym akcentem tegorocznych obchodów była zapowiedź budowy w przyszłym roku w Wąchocku, w 150 rocznicę, pomnika Mariana Langiewicza-dyktatora powstania na województwo sandomierskie. Kolejny, to deszczowa pogoda i skromny udział władz państwowych i wojewódzkich. We wszystkich miastach był na obchodach tylko poseł Krzysztof Lipiec z Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast dopisały lokalne władze czterech miast i Dariusz Dąbrowski - wicestarosta starachowicki. 
     Tegoroczne obchody 149 rocznicy Powstania Styczniowego 1863 roku obchodzono, jako centralne, ogólnopolskie, w piątek w Szydłowcu, w sobotę w Bodzentynie i Suchedniowie. Zjazd gwiaździsty uczestników obchodów i centralna impreza była w niedzielę w Wąchocku. 
       Obszerny program realizowano w czterech wspomnianych miastach i gminach. Wcześniej na Polanie Langiewicza, pod Wykusem, było kilkadziesiąt osób z całej Polski na historycznej prelekcji o powstaniu styczniowym, połączonej z harcerskim ogniskiem. Były też lokalne uroczystości rocznicowe w Lipiu, w gminie Brody.
      Piątek był przeznaczony dla Szydłowca. Tu na Rynku Wielkim była uroczysta inauguracja obchodów. Była uroczysta msza św. w miejscowym kościele Św. Zygmunta, kwiaty i znicze na grobach powstańców i patriotyczne uroczystości na zamku. 
     Sobota to przede wszystkim marsz grup strzeleckich z Suchedniowa do Bodzentyna i z Szydłowca do Wąchocka. 
    Niedzielny finał, podsumowanie obchodów było w Wąchocku. Jak zawsze na tych obchodach dopisały środowiska kombatanckie i strzeleckie. Były władze Wąchocka, Szydłowca, Bodzentyna i Suchedniowa. 
   Zjazd gwiaździsty obchodów i centralną imprezę celebrowano w niedzielę, w Wąchocku. Wszyscy zebrali się przed Domem Langiewicza, gdzie podczas powstania był sztab dowódcy. Stąd przemaszerowali pod pomnik- mogiłę powstańca 1863 roku, gdzie miały miejsce oficjalne wystąpienia i złożono kwiaty. 
   Uroczysta, koncelebrowana msza w wąchockim opactwie miała podniosły charakter. Przewodził jej i homilię wygłosił ojciec Eugeniusz Augustyn, opat wąchockiego klasztoru. W sali Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Wąchocku dzieci ze Szkoły Podstawowej w Wąchocku, noszącej imię Powstańców Styczniowych, przedstawiły program historyczny o polskiej państwowości.
      W tym czasie Edward Dłużewski, 77- letni mors z Kielc, w intencji rocznicy powstania wykąpał się w wąchockim zalewie. W zimnej wodzie, w deszczu, był trzy minuty. Gdy wyszedł z wody, oświadczył, że woli się kąpać podczas kilkunastostopniowego mrozu, niż podczas niedzielnego deszczu.
   Dla wszystkich uczestników uroczystości była darmowa, gorąca grochówka w szkolnej stołówce.

Kazimierz Cuch


150 ROCZNICA WYBUCHU POWSTANIA STYCZNIOWEGO    - 2013 ROK

     Centralne obchody odbywały się od piątku do niedzieli w Szydłowcu, Bodzentynie, Suchedniowie i Wąchocku. W tej ostatniej miejscowości został 20 stycznia odsłonięty pierwszy w Polsce pomnik generała Mariana Langiewicza, bowiem w 1863 roku mieściła się tam kwatera główna naczelnika wojska województwa sandomierskiego, a w klasztorze, który wcześniej uległ kasacie, mieściły się oddziały powstańcze.

     Prezydent Komorowski żałował, że nie mógł osobiście uczestniczyć w uroczystości odsłonięcia pomnika generała Mariana Langiewicza w Wąchocku. Napisał jednak, że "obejmując honorowy patronat nad obchodami 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, wyraził uznanie samym powstańcom, ale i duchowym spadkobiercom podkomendnych generała Langiewicza". Podziękował wszystkim współorganizatorom uroczystości, a także mieszkańcom Bodzentyna, Suchedniowa, Szydłowca i Wąchocka za pamięć o bohaterach największego polskiego powstania narodowego.

    "Warto jednak spojrzeć na tamte wydarzenia w dłuższej perspektywie dziejowej. Minione dwa wieki to nie tylko insurekcja kościuszkowska, powstania listopadowe i styczniowe, przegrana opuszczonej przez sojuszników Polski w roku 1939, hekatomba Powstania Warszawskiego czy tragiczne losy żołnierzy wyklętych. To także czyn legionowy, powstanie wielkopolskie w roku 1918, sukcesy powstańców śląskich. To narodziny II Rzeczypospolitej – dzieło tych, którzy wierzyli, że chcieć to móc. To cud nad Wisłą w roku 1920, to fenomen Polskiego Państwa Podziemnego, a wreszcie zwycięstwo pokojowej rewolucji Solidarności" – napisał prezydent Komorowski.

     "Dwa lata ciężkich walk, które stoczyli powstańcy styczniowi, wryło się w pamięć wszystkich, którzy myśleli i czuli po polsku. Powstanie, mimo że zakończone niepowodzeniem, stało się swoistym testamentem dla synów i wnuków jego uczestników, inspiracją i moralnym zobowiązaniem do dalszych zmagań o niepodległość. Czasem, który dla przyszłych losów Polski miał może znaczenie największe. I choć owoce jeszcze wielu lat pracy myśli i wytężonej walki zebraliśmy ponad pół wieku później, rok 1863 przypomniał Europie i światu, że istnieje sprawa polska, a Polacy nie zrezygnują z walki o nią" – czytamy dalej w liście prezydenta Polski.

     W trakcie obchodów w Wąchocku został odsłonięty pierwszy w Polsce pomnik generała Mariana Langiewicza. Pieniądze na wzniesienie pomnika zbierali przez prawie trzy lata członkowie Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej imienia Antoniego Hedy "Szarego".

     Warto przypomnieć, że Wąchocku w 1863 roku mieściła się kwatera główna pułkownika Mariana Langiewicza, naczelnika wojska województwa sandomierskiego, a w klasztorze, który wcześniej uległ kasacie, mieściły się oddziały powstańcze. Podczas obchodów, w opactwie cysterskim można było zwiedzić Muzeum "Walk narodowo-wyzwoleńczych". Eksponaty pochodzą z bogatej kolekcji ks. ppłk. Walentego Ślusarczyka. Wystawa w barwny sposób dokumentuje polskie zrywy niepodległościowe. Na szczególną uwagę zasługuje bogaty zbiór rękopisów m.in. Jana III Sobieskiego, Augusta Poniatowskiego, Adama Mickiewicza, Elizy Orzeszkowej i Marii Konopnickiej.

    Władze carskie za udział w Powstaniu Styczniowym odebrały Wąchockowi w 1869 roku prawa miejskie, degradując go do stopnia osady. Wielu mieszkańców zesłano na Sybir. W 1927 roku, w setną rocznicę urodzin gen. Mariana Langiewicza, wmurowano w kościele pamiątkową płytę marmurową. 23 maja 1927 r. odbył się w Wąchocku zjazd weteranów powstania.

    W przededniu 150. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego, w lasach siekierzyńskich, na Polanie Langiewicza spotkali się uczestnicy organizowanego już po raz 30. złazu turystycznego upamiętniającego to wydarzenie. – Dziękuję, że zechcieliście być tu dziś razem z nami – mówił witając gości prezes starachowickiego oddziału PTTK Tomasz Stawski. Przy obelisku złożono kwiaty i zapłonęły znicze. Modlitwę za poległych i zmarłych powstańców poprowadził brat Albert, furtian klasztoru cystersów z Wąchocka.

    Organizatorem obchodów była Federacja Kapituła Równość – Wolność – Niepodległość Kontynuacji Tradycji Powstania Styczniowego 1863 r.

     Powstanie Styczniowe było zbrojnym wystąpieniem przeciwko Rosji i największym polskim powstaniem narodowym. Przyczyną wybuchu były nasilające się rosyjskie represje wobec Polaków. Zakończyło się klęską. W powstaniu zginęło około 20 tys. Polaków, kolejne kilkadziesiąt tysięcy zostało zesłanych na Sybir.

2013-01-20 16:24:00
rm / Wąchock
KAI

152 Rocznica

Ponad trzysta osób wzięło udział w Marszu Powstańczym Suchedniów - Bodzentyn
Trzy dni trwały największe w kraju obchody rocznicy wybuchu powstania. Był marsz Suchedniów - Bodzentyn
Od piątku do niedzieli trwały największe w kraju Centralne Obchody 152. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Rozpoczęły się w piątek uroczystościami w Szydłowcu. W sobotę już po raz 22 z Suchedniowa wyruszył Marsz Powstańczy. Wzięło w nim udział około 300 osób, w większości członków organizacji strzeleckich z całej Polski.

- To pomysł mojego ojca, Tadeusza, ja go kontynuuję - mówi Daniel Woś, suchedniowianin, komendant miejscowego Związku Strzeleckiego.

Szli jak przodkowie

W nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku spod krzyża przy obecnej ulicy Bodzentyńskiej w Suchedniowie wyruszył w stronę Bodzentyna około 400-osobowy oddział powstańców, dowodzony przez braci Dawidowiczów. Wcześniej obrabowali kasę zarządu górnictwa, zdobywając znaczną kwotę. Po ponad 16-kilometrowym marszu zaatakowali stacjonujący w Bodzentynie garnizon armii rosyjskiej, liczący nie więcej, niż stu żołnierzy. Mimo efektu zaskoczenia, nie udało się rozbić oddziału. Ze stratami obie strony wycofały się. Rosjanie wyszli z miasteczka, powstańcy udali się w stronę Wąchocka, gdzie gromadziły się siły pod dowództwem generała Mariana Lan-giewicza. Właśnie tamte wydarzenia upamiętnia coroczny marsz.

W sobotę uczestniczyło w nim blisko ćwierć tysiąca Strzelców z Suchedniowa, Kielc, Skarżyska, Krakowa, Buska, Warszawy, Limanowej i Sanoka.

Generał wizytował

Pododdziały wizytował generał Bogusław Pacek, pełnomocnik ministra obrony narodowej do spraw organizacji paramilitarnych. Władze zastanawiają się nad włączeniem ich do systemu obrony kraju, Strzelcy liczą na wsparcie.

- Za trzy lata Strzelców będziew Polsce więcej, niż żołnierzy - zapowiedział generał Pacek w trakcie uroczystości, jakie również w sobotę miały miejsce przy powstańczym pomniku we wsi Kierz Niedźwiedzi w gminie Skarżysko Kościelne.

W historycznych strojach

Przed Bodzentynem do marszu dołączyli członkowie stowarzyszenia Siekierno Nasza Ojczyzna, pod kierownictwem dr Urszuli Oettingen, historyka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Ubrani w historyczne stroje prezentowali się znakomicie. W defiladzie uczestniczyli też członkowie świętokrzysckiej grupy rekonstrukcji historycznej Żuawi Śmierci, w charakterystycznych bluzach i fezach. W czasie powstania byli elitą polskich oddziałów. Piotr Kuszewski z Suchedniowa całą trasę przeszedł w stroju powstańca, w dodatku niosąc oryginalny angielski karabin Enfield z lat 50. XIX wieku i austriacki pistolet z tego okresu. Dzięki nim marsz wyglądał barwnie.
- To lekcja historii, a jednocześnie okazja do wypoczynku - mówi o marszu Dariusz Sułek, który na marsze przychodzi od 13 lat. Obchody zakończyły się w niedzielę, uroczystościami pod pomnikiem Langiewicza w Wąchocku.
Dodano: 25 stycznia 2015, 21:47 Autor: Mateusz Bolechowski, bolechowski@echodnia.eu
Obchody rocznicy powstania styczniowego w Wąchocku
Centralne obchody 152 rocznicy Powstania Styczniowego zorganizowano przez trzy dni, w czterech miastach naszego regionu; Szydłowcu, Suchedniowie, Bodzentynie i Wąchocku. Centralnym punktem były niedzielne uroczystości w Wąchocku.
Lokalne uroczystości rocznicowe były też na Polanie Langiewicza w lasach Wykusu, w lasach koło Lipia, w gminie Brody oraz Kierzu Niedźwiedzim i Mircu.

Obchody 152 rocznicy Powstania Styczniowego 1863 roku były połączone z XXII Marszem Szlakiem Powstańców 1863 roku drużyn strzeleckich z całej Polski. Zlot gwiaździsty tego marszu był w niedzielę w Wąchocku.

Obszerny PROGRAM realizowano w czterech wspomnianych miastach i gminach. Piątek był przeznaczony dla Szydłowca. Sobota to przede wszystkim marsz grup strzeleckich z Suchedniowa do Bodzentyna. Niedziela należała do Wąchocka.

FINAŁ W WĄCHOCKU

Jak zawsze na tych obchodach, w niedzielę dopisały środowiska kombatanckie i drużyny strzeleckie. Byli liczni przedstawiciele władz Wąchocka, Szydłowca, Bodzentyna i Suchedniowa, władze powiatu starachowickiego na czele ze starostą Dariuszem Dąbrowskim, Bożeną Wroną- przewodniczącą rady, Marek Materek- prezydent Starachowic.

Dopisali parlamentarzyści, przeważnie z Prawa i Sprawiedliwości, posłowie Krzysztof Lipiec, Andrzej Bętkowski oraz senator Jarosław Rusiecki, wicewojewoda Paweł Olszak, Andrzej Pruś- wiceprzewodniczący Sejmiku Wojewódzkiego.

Wszyscy najpierw zebrali się przed Domem Langiewicza, gdzie podczas powstania był sztab dowódcy. Przed tablicą na ścianie dworku Langiewicza złożono kwiaty. Wszyscy zebrani przeszli następnie przed pomnik generała Mariana Langiewicza, dyktatora powstania w województwie sandomierskim.
Minutą ciszy uczczono pamięć tych uczestników poprzednich uroczystości rocznicowych, którzy przeszli do wieczności. Zebranych powitał Sebastian Staniszewski, zastępca burmistrza Wąchocka, zastępujący chorego burmistrza Jarosława Samelę.

Następnie głos zabierali poseł Krzysztof Lipiec w imieniu parlamentarzystów, generał dywizji Bogusław Pacek- w imieniu ministra obrony narodowej, wicewojewoda Paweł Olszak oraz Daniel Woś z drużyn strzeleckich- główny organizator obchodów i niedzielnej uroczystości.
Delegacje złożyły kwiaty przed pomnikiem i zapalono znicze. Uroczysta, koncelebrowana msza odbyła się w wąchockim opactwie cystersów. Na zakończenie dla wszystkich uczestników uroczystości była darmowa, gorąca grochówka w szkolnej stołówce. Wąchocka szkoła nosi imię Bohaterów Powstania Styczniowego.
Dodano: 25 stycznia 2015, 16:04 Autor: Kazimierz CUCH, cuch@echodnia.eu

Krzyż Powstańczy z 1861r. - przed zmianą.

Uczestniczyło - 75 osób.
Organizatorzy Marszu:
  - Związek Strzelecki "STRZELEC" OSW,
  - Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków 4-go     Pułku,
  - Towarzystwo Edukacji i Kultury "Siejba",
  - Urząd Miasta Suchedniów,
  - Urząd Miasta Bodzentyn


Uczestniczyło - 90 osób.
Organizatorzy Marszu: 
  - Związek Strzelecki "STRZELEC" OSW,
  - Stowarzyszenie Żołnierzy i Sympatyków 4-go      Pułku,
  - Towarzystwo Edukacji i Kultury "Siejba",
  - Urząd Miasta Suchedniów, 
  - Urząd Miasta Bodzentyn





























OJCZYZNA TO PAMIĘĆ O BOHATERACH


     
     
     
           
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   


Daniel Woś prezentuje odznaki, jakie otrzymują uczestnicy marszu. Za trzy marsze - srebrną, za pięć - złotą. (fot. Fot. Mateusz Bolechowski)

                                          Program obchodów:
Piątek, 21 stycznia (Szydłowiec): 
godzina 15 - rozpoczęcie uroczystości na Rynku Wielkim; 15.30 - msza święta w kościele Świętego Zygmunta; 16.15 - przemarsz na cmentarz powstańczy; 17 - uroczystości na zamku. 
Sobota, 22 stycznia (Suchedniów): 
8 - msza święta w kościele Świętego Andrzeja; 9 - uroczystości pod krzyżem powstańczym przy ulicy Bodzentyńskiej; 9.30 - wymarsz; 10.30 - odpoczynek w Michniowie; 11.30 - wejście do Wzdołu, spotkanie opłatkowe w szkole; 15.00 - wejście do Bodzentyna; 15.30 - uroczystości przy organistówce i na cmentarzu; 16.30 - poczęstunek w szkole.
Niedziela, 23 stycznia (Wąchock): 
8-10 - zwiedzanie Muzeum Walk Narodowowyzwoleńczych; 11 - formowanie kolumny marszowej przy tablicy Mariana Langiewicza; 11.15 - uroczystości przy mogile powstańców styczniowych; 11.45 - msza święta w klasztorze ojców Cystersów; 13 - program artystyczny w ośrodku kultury                                            


149 rocznica Powstania Styczniowego w Wąchocku fot. Kazimierz Cuch

                                                                                                                                     


                                                                                             


                                               



                                           

                         


                     
           


Szlakiem Powstańczym